Feliks Haczewski opisywał w czasopismie Architektura w 1965 r. osiedle Adama Mickiewicza LSM w Lublinie, którego był projektantem.

Miasto przyznało teren pod osiedle w 1957 r. Był to obszar rolniczy o powierzchni 360 ha, pofałdowany, przecięty wąwozami, o różnicy poziomów do 30 m. Dzielnicę Rury podzielono na 6 osiedli, dostosowując je do rzeźby terenu.

W najwyższym punkcie dzielnicy przewidziano ośrodek usługowy. W wąwozach przewidziano zieleń i ulice. Wąwóz wschodni przewidziano pod sporty zimowe, południowy - boiska, baseny. W dzielnicy pierwotnie przewidziano szkoły, przychodnie, szpital, kino, garaże samochodowe, sieć ogrodów i placyków. Ogrzewanie zapewnione było z osieldowej kotłowni.

Osiedle Mickiewicza było jednym z 6 przewidzianych. Umieszczono je przy ul. Głębokiej. W kierunku miasta prowadziły ul. Wileńska i Filaretów. Osiedle miało powierzchnię 26 ha. Budynki rozmieszczono tak, by dopasować je do rzeźby terenu. Wykonywano możliwie mało prac ziemnych.

Projekt od 1957 r. kilkakrotnie zmieniano, lecz podstawowe zasady zachowano. W dolinie ul. Głębokiej znalazła się kotłownia i garaże. Na wyższych terenach - bloki 3, 4 i 5-kondygnacyjne. Przy ul. Filaretów przewidziano 11-poziomowe wieżowce. Zabudowa była luźno rozmieszczona. Powstały zielone wnętrza osiedla. 

Aby urozmaicić krajobraz, budynki mają zróżnicowaną wysokość. Punkty usługowe znalazły się w parterowych budynkach. Przedszkole znalazło się na uboczu, aby hałas dzieci nie wprowadzał dyskomfortu dla mieszkańców.

Architekt wykorzystał nachylenie terenu i od strony zbocza umieścił garaże i śmietniki. Dzięki temu na osiedlu nie było wolnostojących altan śmietnikowych. Przewidziano też ciągi piesze z przystanków na Głębokiej i Filaretów do bloków.  Chodniki oddzielono od jezdni szerokim pasem zieleni z krzewami i drzewami. Place zabaw znalazły się otoczeniu zieleni.

Budynku są wykonane z typowych elementów, rozstaw poprzecznych ścian to 3 i 4 m. Wszystkie mieszkania miały taki sam węzeł łazienkowo-kuchenny. W mieszkaniach były wbudowane szafy. Wysokość kondygnacji obniżono do 2,5 m dla obniżenia kosztów budowy. WC było wydzielone, a do łazienek docierało światło dzienne. Architekt dążył jednak do tego, by pomimo typowych elementów każdy budynek odróżniał się. Planując kolejne budynki zmieniano w nich układ mieszkań stosownie do potrzeb.

W piwnicach znalazły się przewiewne pralnie. W pierwszych budynkach mieszkania na parterze były na poziomie terenu, by zapewnić łatwy dostęp. Później z tego zrezygnowano.

Prace zaczęły się od dyskusji z kilkuset członkami spółdzielni. Architekt wprowadzał różne modyfikacje w projektach szkoły, przedszkola i apteki, by lepiej odpowiadały potrzebom. Prace projektowe nad os. Mickiewicza trwały 8 lat. Pierwotnie miało być 8000 mieszkańców, finalnie - 12000. W blokach poza M1, M2, M3 i M4 była też nieduża liczba mieszkań M5, M6, a nawet M7.

Feliks Haczewski pracował w ciągu pierwszego półrocza z grupą architektów: Zdzisław Hryniak, Adam Krzyszkowski, Zbigniew Parandowski. Przez lata współpracował też z następującymi osobami: Maria Breyer, Anna Gadomska, Urszula Minkowska, Jerzy Rzepecki, Krzysztof Stańczyk.

Pierwsze budynku przy Wallenroda były oddane w 1959 r. Artykuł Haczewskiego był z lata 1965 r. Osiedle było ukończone w 80% i zamieszkałe przez 10 000 osób. Kolejne budynki mieszkalne i pawilony miały być gotowe w 1966 r., co miało zakończyć budowę osiedla.

Szkoła przy ul. Wajdeloty miała oryginalny projekt na planie litery L i schodkowo dopasowywała się do terenu.