Po II W.Ś. komunikację międzymiastową oraz miejską siłą rzeczy realizowały firmy państwowe - początkowo całość koordynował Państwowy Urząd Samochodowy, później w wyniku ustawy o nacjonalizacji przemysłu zaczęto (od 1950r.) powoływać PKS-y i Miejskie Przedsiębiorstwa Komunikacyjne, likwidując stopniowo transport prywatny.

Jedyną, oprócz Przedsiębiorstw Państwowych dopuszczalną formą własności były w owych czasach spółdzielnie. Takim właśnie reliktem stała się z czasem istniejąca od 1944 roku lubelska spółdzielnia pracy "Transped" zajmująca się m.in. transportem materiałów budowlanych oraz... ludzi.

Transped obsługiwał "niechciane", kręte i trudne trasy północnych powiatów woj. lubelskiego - okolice Łęcznej, Lubartowa, i Parczewa, a ponieważ jako spółdzielnia nie mógł liczyć na dostawy nowych wozów - więc wykorzystywał wszystko, co się dało odzyskać, sklecić lub przejąć od PKS-u.

star-21-bus

Autobus na podwoziu Stara 21, wykonany przez koszalińską spółdzielnię Bałtyk. Źródło zdjęcia: Technika Motoryzacyjna 5/1958.

Sztandarowym przykładem "floty" Transpedu był niewielki, śmieszny autobusik, na podwoziu Stara 20 lub 21 (a więc jeszcze z silnikiem benzynowym), którego nadwozie wyprodukowała inna spółdzielnia "Bałtyk" z Koszalina. Wozy te charakteryzowały się bardzo twardym zawieszeniem, skrzypiały, prychały i... nigdzie się nie spieszyły. Transped nie zatrudniał konduktorów, więc postoje na przystankach bywały kilkuminutowe. Znakomita natomiast panowała w tych autobusach atmosfera - przeważnie "sami swoi" pasażerowie umijali sobie czas podróży pogawędkami i żartami - dzięki temu autobusy otrzymały nazwę "matysiaki", nawiązującą do nadawanej w I Programie Polskiego Radia cyklicznej audycji "Matysiakowie". Inne wozy kursujące w tej firmie to wszelkiej maści Fiaty, Leylandy, inne samoróbki a w końcu przejmowane od PKS-u Ogórki i Autosany.

Warto dodać, że Transped miał swojego odpowiednika w Zamościu - była to wykorzystująca podobny tabor spółdzielnia "Autonaprawa". Wozy Autonaprawy, w odróżnieniu od ciemnoszarego malowania Transpedu miały barwę ciemnobordową. Wspólny dworzec PKS/Autonaprawa znajdował się na placu przed "Bramą Lubelską" - dzisiejsza ul. Łukasińskiego. W budynku bramy do połowy lat siedemdziesiątych znajdowała się administracja dworca i kasy biletowe.

Początkowo lubelski PKS i Transped zgodnie korzystały z placu przy ul. Przystankowej, później (około początku lat sześćdziesiątych) przeniosły się na wysadzany topolami, nieutwardzony i wiecznie zabłocony plac u podnóża skarpy zamkowej - od strony kaplicy Św.Trójcy. Budynek dworcowy wykonany był z... drewna i służył Transpedowi do końca lat siedemdziesiątych, do czasu rozpoczęcia budowy al. Gomułki (dzisiejsza al. Unii Lubelskiej).         

Ok. 1970 roku oddano do użytku nowoczesny - jak na owe czasy - dworzec autobusowy przy al. Tysiąclecia, który szybko okazał się obiektem zbyt małym, jak na potrzeby regionu (słabo rozwinięta sieć kolejowa dotyczyła większości obszarów byłego zaboru rosyjskiego). Z biegiem lat część kursów zaczęto przenosić na mało wykorzystany dworzec PKP Lublin Północny oraz "tymczasowy" dworzec Południowy PKS.

parajumpers montreal parajumpers femme parajumpers homme moncler montreal timberland femme timberland canada canada goose sale ugg montreal moncler manteau canada goose femme ugg montréal timberland montreal moncler canada canada goose montreal ugg canada
canada goose pris belstaff jakke parajumper jakke uggs sko uggs votter peuterey jakke dame uggs vintersko woolrich parka timberland sko belstaff oslo belstaff jacket canada goose expedition parka dame moncler jacket canada goose expedition parka barbour jakke dame woolrich arctic parka barbour norge canada goose jakke pris timberland boots timberland norge